''Ten kto uważa się za najpotożężniejszego powinien skończyć na cmentarzu . Tam przekona się czym naprawdę jest życie . Kupą brudu'' - ten znamienny cytat krąży z nami po całej szerokości filmu . Pośród niedostatków zycia codziennego człowiek zapomina o własnej sferze duchowej przez co tak znacznie oddala się od walsnych korzenii jestestwa . Jarmush w swoim niezwykle artystycznym popisie zakłada hipoteze smutną acz prawdziwą o industrializacji życia co skutecznie odbija się na dalszych warstwach społecznych . Kradzież , rozboje ,zabójstwa ,gwałty to końcowe fragmenty procesu upadku ery człowieka w świecie zdominowanym przez maszyny . Wierzchołek góry lodowej ,która jak widać zdaje sie nie mieć końca . Gdy tracimy orientacje kto jest dobry ,a kto zły ,kupujemy rzeczy masowo bez względu na to jaką one mają rzeczywista wartość , uczestniczymy w fikcji, na którą nie musimy się zgadzać . Wzorem bohatera Obcego może odciąć się grubą kreską od świata zewnętrzenego popadając w wyniszczający system nihlizmu prowadzący do emocjonalnej anihliacji albo też wejrzeć w głąb samego siebie i ocknąć się z mętnego snu jakim jest życie . Ta myśl nosi znamiona buddyzmu , jednak nie wyklucza innych religii jak islam czy chrześcijaństwo . Ważne by każdy dotarł do głębin własnego jestestwa i uwolnił się z kajdanów egoizmu i egocentryzmu jakimi obarcza nasza współczesna popkultura . Moralne odrętwienie zakończy się w chwili prawidzwego zrozumienia mechanizmów prowadzących twoim jak i całego wszechświata życiem .Pogoda ducha wespół z pokorą zdają sie być remedium na okrutną rzeczywistość . Wszelkie przyjmeności tracą blask wraz z zachodem śłońca , warto więc skupić uwagę na tym czego każdy pożąda i do czego jest powołany . Bezustannej radości życia .